wtorek, 26 czerwca 2012

hrabiowskie życie...

Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- Hrabio, co się panu stało?! - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona.
- Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje....


Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: "Hrabia to idiota"
Wkurzony woła Jana i pyta:
- Kto to zrobił!!!
- Zaraz sprawdzę, jaśnie panie
Po chwili wraca Jan i mówi
- Mocz ogrodnika a pismo pani hrabiny...



Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
- Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść.
- To chyba jakiś idiota?
- Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
 

Żyjek:Emo seid...



wtorek, 19 czerwca 2012

Nie moja..

" POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO..." TO NIE JEST MOJA PIOSENKA...

...

Recepcjonista w hotelu zagaja do nowo przybyłej pary:

            - Urlop?

            - Tak...

            - A dzieci państwo posiadają?

            - Posiadają...

            - A to tym razem państwo nie zabrali?

            - Nie zabrali...

            - Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!

            - Tak...

            - A kto został z dziećmi?

            - Żona...

 

W pociągu podróżny zwraca się do współpasażerki:

            - Czy mogłaby pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?

            - Oczywiście.

Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!




 

- Byłaś u szefa na dywaniku?

- Tak, a skąd wiesz?

- Wzorek Ci się odcisnął na plecach.

 

Lecą ludzie samolotem.

Nagle z głośnika głos pilota.

- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię.

Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.

Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:

- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.

Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik...

Za chwilę jednak znów głos...

- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...

Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;

- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...

Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...

- A teraz proszę spojrzeć w dół.

Wszyscy przylepili się do okienek.

- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik.

Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu...

piątek, 1 czerwca 2012

wiadomo..święto.


...

Wchodzi gościu do pokoju, patrzy, a pod łóżkiem kałuża krwi. Zagląda, a tam ranne pantofle...

- Jasiu do tablicy!
- Spier*alaj!
- Co powiedziałeś?
- Spier*alaj!
- Do dyrektora!
- Nie pójdę do niego, bo mu śmierdzą nogi.
- Ach, ty gówniarzu!
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier*alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi!
- Ach, ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony. - Dawaj numer do ojca!
- Nie dam.
- Dawaj!
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka:
- Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta:
- No i co robimy, panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spier*ala...

Mąż pokłócił się z żoną przy śniadaniu. Wstając wściekły od stołu rzucił na odchodnym: "W łóżku też jesteś do niczego" - i wyszedł do pracy. Po jakimś czasie zrobiło mu się głupio i dzwoni do domu, żeby przeprosić. Żona długo nie odbiera telefonu... W końcu jednak podnosi słuchawkę.
- Czemu tak długo nie odbierałaś? - pyta facet z lekka wkurzony.
- Byłam w łóżku.
- Co robiłaś o tej porze w łóżku?
- Zasięgałam niezależnej opinii.