środa, 11 maja 2011

Do pubu "mocno posuwistym krokiem" wchodzi koleś (K). Z trudem
wspina się na stołek przy barze... i zauważa siedząca obok panienkę (P)
K: - Przepraszam, że się ośmielam, ale czy mógłbym pani postawić
drinka?
P: - Jeśli pan chce....
K: - Panie Tadziu! - dwa razy to co zwykle.
Mija chwila.....
K: - eee....hep! .. czy można pani jeszcze drinka postawić?
P: - Skoro pan nalega...
K: - Panie Tadziu! - dwa razy to co zwykle.
Mija kolejna chwila...
K: - Najmocniej przepraszam ...hep!.. ale może wypijemy
     strzemiennego?
P: - ... nie chciałabym robić panu jakiejś nadziei wiec może od razu
     powiem, ze jestem lesbijka...
K: - A to absssolutnie w niczym nie przessszzzkadza... Panie
     Tadddziu! Pppo kkkolejnym drinku...
K: - eee....hep! Tttto ccco tam u was w Libii słychać?